1. Jesteś często wymieniany jako współtwórca mikroprocesora (komputera na chipie). Czy mógłbyś powiedzieć jak duży udział w tym wydarzeniu jest Twoją zasługą, co dokładnie zrobiłeś?
Byłem pomysłodawcą pierwszej zrealizowanej koncepcji. Oczywiście już wcześniej pojawiały się podobne postulaty, lecz mój projekt był pierwszym, który proponował konkretny sposób realizacji.
Kiedy miałem osiemnaście lat zaprojektowałem komputer oparty na nowych układach scalonych firmy Fairchild Semiconductor. Narysowałem odpowiedni diagram z komentarzami. Opierałem się na komputerze, który kupiłem rok wcześniej, ale nowe urządzenie miało być 100 razy mniejsze. Poszedłem z pomysłem do Fairchild, ale tam powiedzieli, że jestem wariatem (był to początek 1968r.).
Dwa lata później (10 kwietnia 1970r.) do moich rodziców zadzwonił dr Robert Noyce, poprosił abym się z nim spotkał w siedzibie firmy Intel. Gdy tylko tam przybyłem, spytał: "No więc na czym polega Twoje rozwiązanie?". Odpowiedziałem "Chcę umieścić logikę sterującą, taktowanie, rejestry i logikę dekodującą komputera na chipie". Dr Noyce powiedział, że "Intel aktualnie nie może sobie pozwolić na inwestowanie w taki projekt", ale jeśli udałoby mi się dogadać z dyrektorem działu badań i rozwoju - Marcianem Hoffem - dostanę pracę.
Zostałem zatrudniony 13 kwietnia 1970r. jako specjalista ds. badań i rozwoju komputerów. Nie musiałem podpisywać porozumienia patentowego z Intelem.
W tym czasie Intel był związany kontraktem z firmą Busicom Corporation z Japonii, dotyczącym budowy układu dla ich kalkulatora. Projektem kierował Fedderico Fagin, ale w USA znajdował się także przedstawiciel Busicom - dr Mashitoma Shima. Tak się złożyło, że siedziałem w biurze dr Hoffa, gdy Fedderico przyszedł przedstawić szacowane koszty budowy układu. Ted (Marcian) spojrzał na nie i wykrzyknął: "To nie przejdzie, koszty są o wiele za wysokie!". Wtedy przypomniałem o pomyśle komputera na chipie, o którym dyskutowaliśmy. Gdyby go zaprogramować jako kalkulator, mógłby się okazać dużo tańszy w realizacji. Ted pomyślał przez chwilę i powiedział, że mógłby przedyskutować sprawę z firmą Busicom. Rozmowa wyglądała w ten sposób, że Mashitoma Shima rozmawiał przez telefon z japońską siedzibą, tłumacząc argumenty dr Noyce'a. Na szczęście prezesi japońskiej korporacji zgodzili się.
Niedługo potem zabraliśmy się za projektowanie układów. Marcian Hoff, Stanley Mazor, Mashitoma Shima i ja zastanawialiśmy się nad ich ogólnym wyglądem. Po rozwiązaniu kilku spornych decyzji udało się nam zdefiniować odpowiedni zestaw instrukcji i rejestrów.
Następnie zostałem przydzielony do pracy na komputerze PDP-8I, przy pomocy którego stworzyłem assembler dla 4004 (czyli projektowanego układu). Potem napisałem program do konwersji kodu umieszczonego w pamięci na format zapisu w systemie szesnastkowym. Przydał się w budowie układu 4003, który stanowił pamięć ROM.
Zająłem się także, wraz z dr Philem Tai, tworzeniem aplikacji demonstracyjnych dla urządzenia. Zaczęliśmy budowę prototypowego układu, który można by pokazać światu.
Pewnego dnia wybrałem się do laboratorium, gdzie chciałem spotkać się z dr Yung Feng, który pracował dla Fedderico i próbował zbudować pierwsze działające chipy 4004. Tak się złożyło, że przechodziłem obok dr Dova Fhrommana, odpowiedzialnego za pamięci. Był bardzo zdenerwowany, więc spytałem co jest powodem jego frustracji. Dov pracował wtedy nad komórkami pamięci Intel 1103. Miał układ testowy, który wykazywał bardzo istotny problem. Wyglądało to tak, że gdy zapisywał do układu 0, odczytywał 0, gdy zapisywał 1, odczytywał 1, ale gdy potem zapisał znowu 0, otrzymywał 1! Jedyną możliwością ponownego zapisu 0 było odłączenie źródła prądu.
Zaproponowałem żebyśmy się razem wybrali na lunch i tam przedyskutowali tę dziwną nieprawidłowość. Tego dnia nie spotkałem Yung Fenga, ale, jak się później okazało, budowane przez niego układy 4004 były wytworzone z tym samym błędem co 1103.
Podczas naszej rozmowy przy lunchu, dr Fhromman postanowił wynająć mikroskop elektronowy od firmy Fairchild, która miała siedzibę obok Intela. Chciał zobaczyć co dzieje się pod aluminiową warstwą styku.
Gdy wrócił był wściekły. Okazało się, że ludzie z laboratorium zapomnieli przeprowadzić jednego z istotnych procesów chemicznych. Co ciekawe, ich błąd okazał się bardzo przydatnym, oczywiście pod warunkiem poprawnego wykorzystania odkrytego zjawiska, i został wykorzystany w późniejszych pracach.
W ciągu czterech tygodni stworzono EPROM (ang. Erasable Programmable Read Only Memory, czyli programowalna i kasowalna pamięć tylko do odczytu). Demonstracyjny układ 4004 został tak zmodyfikowany aby mógł z niego korzystać. Dr Hoff zajął się projektowaniem programatora pamięci EPROM i programu do jego uruchomienia. Gdy otrzymałem pierwszy egzemplarz 4004, Intel właśnie przygotowywał się do przeniesienia siedziby do nowego budynku w Santa Clara. Kontynuowaliśmy prace i przeszliśmy do tworzenia innych układów: RS-232, video, dźwięku.
Kiedy prototyp był już w pełni funkcjonalny, podjęliśmy głosowanie dotyczące przedstawienia urządzenia w Las Vegas na targach Fall Joint Computer Conference. Głosowałem "za", jednak byłem sam, reszta była przeciwna. Wybuchłem, uderzyłem pięścią w stół i nazwałem ich idiotami, po czym wyszedłem z sali.
Popołudniu udałem się do sekretarki dr Noyce'a aby umówić się z nim na spotkanie. Chciałem go przekonać do przedstawienia 4004 w Las Vegas. Dr Noyce powiedział: "W porządku, możesz zabrać 4004 do Las Vegas. Jeśli wszystko zadziała to nie będzie problemu, jednak jeśli nie zadziała to możesz stamtąd nie wracać". Chętnie zgodziłem się na te warunki. Reszta to historia. Z wyjątkiem uratowania trzech młodych Meksykanek w drodze powrotnej z konferencji.
2. Kiedy zacząłeś pracę w firmie Intel byłeś bardzo młody, miałeś niewiele ponad 20 lat. Jak to się stało, że w tak młodym wieku byłeś w stanie uczynić tak wiele? Od kiedy interesowałeś się elektroniką i komputerami? Jak wyglądało Twoje dzieciństwo?
W wieku dwunastu lat wziąłem udział w konkursie plastycznym, miałem narysować głowę konia. Wygrałem go, ale potem zostałem zdyskwalifikowany, ponieważ dolna granica wieku uczestnika wynosiła 16 lat!
Elektroniką zacząłem się interesować, gdy miałem 13 lat, mniej więcej 2 lata później już projektowałem.
Moja pamięć sięga do czasu, gdy miałem tylko 1,5 roku życia. Zawsze byłem bardzo dociekliwy, ciekawski. Urodziłem się w Illinois, ale obrazy z dzieciństwa pochodzą z czasu, gdy się przeprowadziliśmy do Kaliforni.
Po raz pierwszy próbowałem czytać w wieku 3 lat. Ojciec podarował mi Biblię z obrazkami i poprosił, żebym opowiadał mu przeczytane historie.
Każdego lata podróżowaliśmy całą rodziną i odwiedzaliśmy krewnych. Bywaliśmy w San Francisco, Oakland, Los Angeles i w wielu innych miejscach.
Już gdy byłem młody zacząłem krócej sypiać, nie chciałem niczego przegapić. Cztery godziny snu sprawiają, że masz wiele wolnego czasu. Rodzice kupili farmę w San Martin, gdzie miałem pokój, w którym prowadziłem swoje pierwsze badania. Zamiłowanie do poznawania świata, tworzenia, działania pozostało we mnie do dziś.
3. Musiałeś mieć jakieś wsparcie. Możesz wymienić osoby, które miały największy wpływ na to, co robiłeś?
Takie osoby pojawiły się w moim życiu dopiero w szkole średniej. Wcześniej wszystko co robiłem było moją zasługą. Byłem i jestem samoukiem.
W szkole średniej spotkałem pana Earla Rice'a. Prowadził zajęcia stolarskie, oprócz tego był radioamatorem. Pan Rice przedstawił mnie George'owi Kellerowi. Jednak nie chodziło mi o poszerzanie wiedzy z ich pomocą, raczej o miejsce, w którym mogłem pracować nad swoimi projektami. Chodziło także o klucze do biura, w którym mogłem przyjrzeć się urządzeniu o nazwie Monrobot 9, które było pierwszym komputerem, jaki widziałem.
4. Dzisiaj Intel jest elektronicznym gigantem. Jak wyglądała firma w początkach swojej działalności, czyli wtedy gdy tam pracowałeś?
Siedziba Intela na początku mieściła się w małym budynku w Mountain View w Kaliforni. Gdy zostałem zatrudniony, było tam około 160 innych pracowników.
5. Przed przyjęciem posady w Intelu pracowałeś przez pewien czas w IBM. Dostałeś nawet propozycję opłacenia Twojej edukacji, jednak z niej nie skorzystałeś, dlaczego?
Pracowałem dla IBM latem 1968 roku. Chodziło o projekt dysku twardego - Winchester Disk Drive, podobne instalowane są aktualnie praktycznie w każdym Pececie.
Wymagali ode mnie, abym podpisał kontrakt, według którego miałem dla nich pracować przez pięć lat po ukończeniu college'u. Miałem wtedy osiemnaście lat i uważałem, że jestem za młody by podejmować takie decyzje.
Oprócz tego nie podobała mi się współpraca z ludźmi pracującymi w IBM.
6. Twoja młodość to nie tylko praca, nauka, fascynacja elektroniką i robotyką, ale także wiele przygód. Czy mógłbyś coś o tym opowiedzieć?
W wieku siedmiu lat nauczyłem się prowadzić samochód. Sprawiało mi przyjemność czytanie jego instrukcji obsługi i wyszukiwanie nowych możliwości.
Odwiedziłem wiele miejsc i poznałem mnóstwo ludzi.
Grałem na instrumencie muzycznym.
Wspiąłem się na kilka gór.
Jeździłem wieloma szybkimi samochodami.
Umawiałem się na randki z wieloma pięknymi kobietami.
Byłem kilka razy poważnie ranny, jednak za każdym razem wychodziłem cało.
Większość tych historii to materiał na oddzielną książkę.
7. W roku 1975 opuściłeś Intel. Czym było to spowodowane?
Polityka, chciwość. Oprócz tego problemy jakie sprawiali inni pracownicy, gdy próbowałem umawiać się z pewną kobietą, która także pracowała w Intelu.
8. Czym zajmowałeś się później i czym zajmujesz się teraz? Jakie są Twoje plany na przyszłość?
Kontynuowałem moją pracę przy budowie robota. Dodatkowo zarabiałem na życie dzięki różnym posadom, między innymi jako programista, specjalista sieciowy, manager. Opracowałem kilka innych produktów, które mam zamiar w niedalekiej przyszłości wypuścić na rynek.
9. Jak oceniasz fakt wynalezienia komputera i jego błyskawiczny rozwój? Jaki to miało według Ciebie wpływ na życie człowieka?
Komputer to bardzo przydatne urządzenie. Uważam, że ma pozytywny wpływ na życie człowieka. Weźmy na przykład pocztę elektroniczną, dzięki niej mnóstwo ludzi, rodzin stało się sobie bliższymi, mimo ogromnych odległości geograficznych.
10. Które wydarzenie w dziejach historii komputerów uważasz za najważniejsze, za to, które w największym stopniu przyczyniło się do rozwoju komputerów?
Uważam, że wszyscy, którzy mieli wpływ na rozwój komputerów zasługują na uznanie. Oczywiście główne wydarzenia, czyli budowa pierwszych komputerów, tranzystoryzacja, a potem integracja układów to najważniejsze kroki. W dziedzinie inteligentnego oprogramowania wciąż jesteśmy w powijakach.
11. Jak dzisiaj patrzysz na rozwój mikroprocesorów, wyścig między dwoma gigantami: Intelem i AMD? Czy patrzysz na poczynania pierwszego z jakimś sentymentem?
Miałem rozmowę kwalifikacyjną z AMD jeszcze zanim dostałem się do Intela. W AMD mnie nie zatrudnili, a ludzie z Intela dali mi szansę dowiedzenia, że nie jestem wariatem.
12. Jak według Ciebie będzie wyglądała przyszłość, zarówno ta bliska, jak i ta dalsza?
Mam nadzieję przedstawić moje roboty i kilka innych wynalazków. Chciałbym zmienić społeczeństwo, jego nastawienie do kilku spraw, poprawić jego poziom wykształcenia. Jeśli taka zmiana nastąpi będziemy w stanie zrobić naprawdę dużo. Technologiczne przełomy byłyby kwestią kilku lat.
Widzę wzrost znaczenia komputerów, komunikację pełną dźwięków i video.
Wiem, że więcej powinno być zrobione dla krajów Trzeciego Świata. Uważam, że roboty mogą być w tym bardzo pomocne.
Chciałbym być w formie, gdy będą możliwe podróże turystyczne na Księżyc, może nawet Marsa.
|